czwartek, 22 lutego 2018

Batony Ener Bio z orzechami ziemnymi i z żurawiną - recenzja

Jak stali czytelnicy tego bloga na pewno wiedzą, orzechy to nieodłączny element mojej diety. Ziemne jadam najczęściej w postaci masła orzechowego, ale we wszelkich batonach czy zdrowych zlepkach to zawsze mile widziany dodatek. Fistaszki kojarzą mi się z dzieciństwem - pamiętam kolorowe kamyczki i orzechy wyjadane wprost z łupinek. Dzisiaj recenzowane batony może nie są super prozdrowotne - zawierają w końcu w składzie cukier, ale od czasu do czasu nachodzi mnie na takie zlepione czymś słodkim fistaszki lub ziarna. Jeden ze zlepków Ener bio składa się głównie z orzechów ziemnych, z kolei w drugim dominują nasiona słonecznika - obydwa powinny smakować wszystkim lubiącym orzechy i nasionka w słodkim wydaniu.


Zacznę od wersji orzechowej, która od razu po otwarciu opakowania zachęcała swoim aromatem. Baton był twardy, łamanie na kawałki wymagało trochę siły, a gryzienie dużego zaangażowania zębów, na szczęście przysmak się do nich nie kleił. Batonik pachniał świeżymi fistaszkami, które zdominowały także smak. Od razu dawał o sobie znać spajający wszystko cukier, upodabniający słodycz do popularnych kamyków. Słodkość na szczęście nie zdominowała całości, fajnie współgrając z dobrej jakości orzechami ziemnymi.


Skład: orzechy ziemne 68%, syrop maltozowy, cukier trzcinowy,
Wartość odżywcza w 100 g: 532 kcal, 32,2 g tłuszczu, 39,6 g węglowodanów, w tym 32,6 g cukrów, 5,8 g błonnika, 18,1 g białka

BATON ENER BIO Z ŻURAWINĄ

Baton z żurawiną pachniał podobnie jak ten z orzechami, z tym że wyraźnie było w nim czuć dominujący w składzie słonecznik. W słodyczu dało się bez trudu dostrzec wszystkie bakalie z jakich się składał, a swoją budową (a przy okazji zapachem) przypominał przysmaki, jakie niegdyś jadał mój chomik i królik. Cukry zlepiające składniki wpłynęły na twardość batona, który nie kruszył się i trzymał nienaganną formę. W porównaniu z orzechowym cechował się trochę mniejszą słodkością, a na pierwszy plan wybiły się świeże i dobrej jakości nasiona. 


Skład: nasiona słonecznika 31%, orzechy ziemne 29%, syrop maltozowy, cukier trzcinowy, słodzona żurawina (żurawina, zagęszczony sok jabłkowy, olej słonecznikowy), migdały 7%
Wartość odżywcza w 100 g: 543 kcal, 36,3 g tłuszczu, 32,2 g węglowodanów, w tym 27,9 g cukrów, 8,1 g błonnika, 17,9 g białka


WARTOŚĆ ODŻYWCZA
Ważące 33 gramy batony dostarczają ok. 180 kcal, pochodzących głównie z tłuszczu i węglowodanów, ale i białka w nich znajduje się sporo. Przeciwników cukru na pewno nie ucieszy obecność w składzie syropu maltozowego czy cukru trzcinowego. Jednak w zlepkach znajdziemy także wartościowe tłuszcze z orzechów i nasion, wiele osób doceni ponadto brak w nich glutenu i składników odzwierzęcych, a także ekologiczne pochodzenie składników. W sklepach na pewno znajdziemy wiele zdrowszych batonów, jednak te polecam wszystkim miłośnikom orzechów ze słodkimi dodatkami. 

33 komentarze:

  1. uwielbiam takie orzechowe batony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię takie batony, typowo orzechowe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyjątkowo mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post dear. ♥
    If you want you can check out my blog. Maybe we can follow each other and be great blogger friends. :)
    https://belyfashionadress.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio mam wielką fazę na orzeszki ziemne. I wiem, że niby nie są tak zdrowe jak inne to mam to gdzieś :D Pewnie mi się za jakiś czas znudzą, ale na razie nie będe ich sobie odmawiać. Jednak wolę 'surowe' niż w takich batonach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, najbardziej lubię je w formie masła orzechowego, ale takie fistaszki prosto ze skorupki też są super ;)

      Usuń
  6. Nie przepadam za tego typu batonami, czyli "zlepkami". Te wielokrotnie widziałam w Rossmannie, ale nigdy ich nie kupiłam, ze względu na niezadowalający skład. Wolę kupić i zjeść taką słodycz z lepszym składem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na co dzień też, ale i na takie mnie czasem najdzie ;)

      Usuń
  7. lubię takie, ostatnio miałam orzechy w czekoladzie - pyszotka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechy w czekoladzie to co innego, też uwielbiam ;)

      Usuń
  8. Ciekawa jestem tych batonow muszę czym prędzej do rosmana się udać

    OdpowiedzUsuń
  9. Jadłam je :) Smaczne, ale takie ''na raz'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam orzechy, więc batoniki z pewnością do wypróbowania, choć pewnie będą jednak dla mnie zbyt słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, jeśli odwykłaś od słodkiego smaku ;)

      Usuń
  11. Jako przeciwniczka cukru do składu podchodzę z rezerwą.
    Nie mówię nie, nie dajmy się zwariować, ale nie jest to numer 1 na mojej liście.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście są lepsze i zdrowsze batony, ale jak ktoś lubi słodkie orzechy i nie stroni od cukru, to te mogą być zdrowszym zamiennikiem popularnych słodyczy :)

      Usuń
  12. Batoniki wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja podziękuje jak jeść orzechy to same a cukier np. Z Kinder bueno ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak smacznie wyglądają! lubie takie batoniki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakby nie miały cukru w ogóle to chętnie bym po nie sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co sądzę o cukrze to wiesz :P Ale gdyby baton był z miodem lub samym syropem maltitolowym, to na pewno chętnie bym po niego sięgnęła. A jadłaś Lidlowe sezamki Eridanous, które składają się tylko z sezamu i miodu? Są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód od cukru niewiele się różni jeśli chodzi o insulinę, a podgrzany nie ma wiele wartości, zresztą wątpię, że do batonów dodali by prawdziwy :D
      Chyba jadłam, ale dawno. Nie pamiętam ich, a ostatnio nie jem sezamków, chociaż mam spory zapas.

      Usuń
  17. W przeciwieństwie do lepkich, miękkawych i przecukrzonych batoników płatkowo-bakaliowo-musli same "bloki orzechów" połączonych syropem uwielbiam. Najbardziej 70-gramowego (?) twardego jak skała dziada z migdałów. Mniejsze, podobne do Twojego, ale z różnych orzechów, kupiłam raz w Kauflandzie (nie pamiętam marki). Zdecydowanie mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twardy dziad z migdałów zapewne i mnie by smakował, brzmi super :D

      Usuń
    2. Taki: http://static.ilewazy.pl/wp-content/uploads/baton-migdalowy.jpg

      Usuń
    3. Wygląda znajomo, ale chyba nie jadłam.

      Usuń
  18. Kiedyś jadłyśmy ale to było daaawno temu :P Ale z tego co pamiętamy to były smaczne, jednak nie kupiłyśmy ponownie więc chyba znamy lepsze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję jak natrafię na promocję, ale też znam lepsze ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...