Jesienią, gdy nie tak łatwo już o lokalne warzywa bogate w smak, moje kanapki nabierają nieco innego wyrazu. Teraz, bardziej niż wcześniej doceniam hummusy i domowe pasty, a także tworzę różne pyszne kompozycje z dostępnych składników. Korzystam też z sezonu na orzechy, które na chlebie sprawdzają się świetnie w wielu konfiguracjach - nadają nie tylko wiele smaku, ale i chrupkości. Na szczęście na świecie jest taka różnorodność składników pasujących do chleba, że nawet teraz, gdy próżno szukać na działce szczypiorku czy pomidorów, kanapki mogą być urozmaicone. Moje niedzielne śniadanie nie byłoby kompletne bez owoców oraz kakao, które jesienią smakuje jeszcze lepiej. A poniżej możecie zobaczyć kilka zestawów z ostatnich niedziel :)
Kromka chleba z lewej strony posmarowana została tofu zmiksowanym z syropem klonowym oraz udekorowana orzechami laskowymi i suszoną figą, a kanapka z prawej składała się domowego pasztetu z kaszy jaglanej i soczewicy, pomidora oraz natki pietruszki. Kanapkom towarzyszyły owoce, a do picia najprawdopodobniej zrobiłam wtedy kakao z jakimś roślinnym mlekiem.